Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 205 565 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

dym z OFE

piątek, 13 listopada 2015 11:14

Do OFE do pewnego czasu wpłynęło ok. 280 mld zł. ( zamiast dp ZUS ) bo miałby być inwestowane w rozwój potencjału naszej gospodarki by zapewnić lepszy byt emerytom. Niech stworzenie jednego miejsca pracy w nowoczesnym przemyśle kosztuje 1 mln zł. Z tego powinno powstać ok. 280 tys. nowych miejsc pracy czyli mniej więcej 90 fabryk takich ja VW Poznań - NASZYCH - POLSKICH 
Gdzie one są - wskaż mi je 
OFE na początek brało z tego z początku 10% ( później 7,0 % i 3,5% ) prowizji "dla siebie" + 0,6% za zarządzanie. 
A to "inwestowanie" polegało w większości na kupowaniu obligacji skarbu państwa i z tego m.in. pokrywano deficyt ZUS-u. 
Oczywiście obligacje te skarb państwa musi wykupić. 
Z czego ? 
Ano z naszych podatków, 

OFE, moim zdaniem, stały się instytucjami zdegenerowanymi powodu bezczynności Państwa. Inwestującymi w sposób najwygodniejszy, pobierającymi opłaty w nieuzasadnionej wysokości. Nie stały się żadnym inwestorem w gospodarkę, albo kompletnie nieznaczącym. I taki stan rzeczy tolerowano przez 13 lat. A potem postanowiono, że rozwiązaniem będzie "przekazanie" do innej instytucji, która też żadnym inwestorem w gospodarkę nie jest, której koszty obsługi tez nie są wzorem gospodarności. Jedynie w celu poprawy wskaźnika deficytu- dokładnie takiego samego "wirtualnego zapisu księgowego" bo fizycznie to żadnych pieniędzy nie przekazano, żadna złotówka z OFE nie została użyta jako inwestycja w gospodarkę czy infrastrukturę.
To takie "działanie dla dobra obywateli" jakby policjant stał spokojnie patrząc jak bandyta wybija Panu zęby a potem triumfalnie aresztował bandziora. Czyli "wykazał się" tylko od zęby od tego nie odrosną.
To jest prawdziwy problem, gdzie Państwo zawodzi- instytucje, które mają służyć obywatelowi spokojnie mu nie służą przez lata. Tak jakby były prywatnym folwarkiem a nie instytucjami z ustawy podlegającymi kontroli Państwa. Bo po prostu tej kontroli nie ma, nikogo nie interesuje co dzieje się z pieniędzmi obywatela.
Dopóki nie przyjdzie komuś do głowy, żeby je te pieniądze obywatela po prostu zawłaszczyć- bo zabranie mi moich składek i oddanie "w ręce ZUS" bez mojej zgody to jest zawłaszczenie. Dokładnie takie samo jak przelanie moich "wirtualnych pieniędzy w banku" na konto dowolnej instytucji- może kiedyś mi odda,



 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

co dalej Europo

niedziela, 08 listopada 2015 14:33

Nie zostanie po nas nic, zostaniemy zadeptani i wchłonięci, bowiem wszystko co stworzyliśmy jest dla islamistów wrogie i niezgodne z ich wiarą rodem z epoki kamienia łupanego. Biologia jest po ich stronie, wystarczy obejrzeć statystyki nowych urodzin w Holandii, czy Francji. Jedyna droga ratunku dla Europy wiedzie przez  odrzucenie  wszelkich multi kulti poprawności politycznej i nadstawiania drugiego policzka. Tolerancja, chęć pomocy uchodźcom musi mieć swoje granice, dlaczego wiedząc że 80-85% imigrantów to żadni uchodźcy nic nie robimy aby ic odesłać do domu, a Europa, a dokładniej jej bojacy się posądzenia o brak tolerancji, czy ksenofobizm politycy nie chce tego przyjąć do wiadomości, więc zginie nasz  świat w starciu z bezwzględną, prymitywną siłą religijnych fanatyków ich wysoką rozrodczością i całkowitym brakiem poszanowania dla naszych wartości, kultury, religii. Nazywanie niechęci wobec islamu, czy hord tkz imigrantów" faszyzmem, ksenofobią, albo nietolerancją i obwarowanie tego prawem karnym ( właściwie nawet ten tekst od biedy da sie podciągnąć do odpowiedzialności karnej) skutecznie wykorzystują islamiści przy pomocy lewicujących prawników, domagając się "przestrzegania ich praw", podczas gdy sami nie przestrzegają żadnych naszych praw i wartości cywilizacyjnych. Jak wygląda integracja zgodnie z ideą multikulti przekonały się społeczeństwa Francji, Belgii, Holandii, Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Niemiec.

Nigdzie ten eksperyment się nie udał, mimo włożenia w niego olbrzymich środków finansowych, olbrzymiej propagandy i piętnowania nieporawnych politycznie efekt jest taki ze większość przybyszów owszem bierze zasiłki socjalne, mieszka w przyznanych im mieszkaniach, ale absolutnie nie ma chęci podporządkować się zwyczajom i prawom kraju który ich przyjął.

Co gorsza propaganda multi kulti, piętnowanie jakichkolwiek prób normalizacji, powoduje ze sparażowana jest poprawnością polityczna policja, urzędnicy wolą sobie odciać palec niz podjąć decyzje która mogła by być uznana jako rasistowska

Choć wmawia nam sie dzięki propagandzie rózne dyrdymały o równości sprawiedliwości tolerancji, to światem rządzi siła. Nie tylko militarna, tu Europa ma jeszcze trochę sił, ale  mentalna - tą drugą mają dziś islamiści, którzy obnażyli europejskie słabości i brak zdecydowania we własnej obronie, paralizujący strach przed posądzeniem o rasizm, ksenofobię. Weszli do nas jak do siebie nie zatrzymywani przez nikogo, albo nawet zwożeni przez uzytecznych idiotów i zaczęli żądać - na razie żądania dotyczą głownie kasy z zasiłków, ale to nie koniec, końca tych żądań nie będzie. Obecne biurokratyczne władze UE udają, że tego nie widzą, organizują kolejne konsultacje, szczyty, aby rozwiązać problem uchodźców. Wszystkie inne głosy to tylko głosy ksenofobów. Tak naprawdę los Europy ich nie interesuje, ważne aby gdzieś upchnąć gorącego kartofelka - patrzą na niego przez pryzmat kasy zarabianej do końca kolejnej kadencji w nadziei, że do tego czasu nic się mocno nie zmieni i uda się im utzymać na kolejną kadencję, a w razie czego, mając pieniądze, wyjadą do USA, czy Australii. Europę zabija na naszych oczach hipokryzja poprawności politycznej, która pod karą wiezienia nakazuje obywatelom Europy siedzieć cicho i nie głosić poglądów w obronie swojego bytu, bo one "obrażają uczucia religijne uchodźców". Nie ma natomiast żadnych granic dla żądań uchodźców, którzy tu przyszli po darmowa kasę z zasiłków, a z tym ze najchetniej  przy okazji ścinać głowy i nawet  nie się kryją. Jedno słowo zapewnia im bezkarność - "RELIGIA", oraz status mniejszości. Jak więc Europa ma się obronić i przetrwać, skoro zabrania europejczykom się bronić nawet werbalnie, tolerując przy tym mordercze zamiary przybyszów tylko dlatego, że są osłonięte płaszczykiem tolerancji, uchodźctwa?

Czy kolejne działania europolityków coś dadzą- oczywiście ze nie.

Matematyki nie da się oszukać, imigrancji wbrew ostrej propagandzie części mediów nie będą pracować na emerytury starzejących się Europejczyków, po prostu nie maja zadnych kwalifikacji wykształcenia, znajomości języka, oraz co gorsza zakorzenionej kultury pracy.  Oni przyszli tu po zasiłki, to najlepsza inwestycja na świecie, wydajesz 5000 euro na podróz i przy odrobinie farta masz do końca zycia zapewnione 1000-1300E roznych zasiłków, mieszkanie, dobrą europejska opiekę zdrowotną.

Oczywiście powstaną jakieś ambitne plany wprowadzenia "uchodźców" na rynek pracy, parę firm powiązanych ze żłobem zarobi na tym dużą kasę. Efekt, podobnie jak z wprowadzaniem polskich romów na rynek pracy, wydane miliony, efekt mniej niz  mizerny. Kasa będzie się kręciła, co gorsza za parę miesięcy "uchodźcy" upomną sie o swoje zasiłki i nie oszukujmy sie nikt im ich nie odmówi, oni mogą podpalać miasta, na nich  nawet nie można krzywo spojrzeć


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

po zysk

poniedziałek, 13 października 2014 22:46

Poza paroma wyjątkami mamy wielką bańkę na rynkach akcji. Inwestorzy, wszelkie fundusze inwestycyjne całkowicie ignorują ryzyko wiedzione rządzą mitycznych zysków. Wyceny akcji pompowane są masowym dodrukiem największych banków centralnych oraz chciwością inwestorów, doprowadzając do całkowitego oderwania wycen akcji od realiów ekonomicznych i ewentualnych zysków firm emitujących te akcje.
Rynki akcji z USA, za którymi podążają rynki, na co najmniej 3/4 innych giełd przypominają Nasdaq z 1999 roku. Pod każdym względem wyceny akcji wyraźnie wskazują poziom bańki spekulacyjnej. Nieważne jakie współczynniki będziemy badać:
- cena/zysk,
- cena/zysk Schillera,
- cena/poziom dywidendy,
- łączna kapitalizacja giełdy/PKB kraju,
- ilość akcji kupiona na kredyt,
- ilość udanych debiutów giełdowych.
Z obecnych poziomów ceny akcji oczywiście mogą jeszcze wspiąć się odrobinę, mogą przechodzić w trendy boczne, ale ryzyko bardzo poważnych spadków jest ogromne.
Na kilku dużych rynkach banki centralne, aby przeciwdziałać krachom już przystąpiły do zakupów akcji. Bank centralny mogący drukować po cenie papieru i farby środki płatnicze skupuje akcje, aby przeciwdziałać bessie na giełdzie i bankructwom banków i funduszy emerytalnych. Dla przykładu, Centralny Bank Japonii posiada już 1,5% wszystkich akcji notowanych w Tokio, wartych ponad 60 mld USD. Jeśli nie akcje to może obligacje

Przez lata  obligacje rządowe były postrzegane jako najbardziej bezpieczna inwestycja na rynkach finansowych.
Obecnie, w czasie kryzysu, ceny obligacji są na nienotowanych szczytach, czy lepiej powiedzieć dołach. Oto 10-cio letnie obligacje Niemiec, czy Szwajcarii to zysk poniżej 1% rocznie. Prawie bankrut Francja, czy już bankrut Włochy pożyczają kapitał płacąc odpowiednio 1,3% i 2,4%.
Takie tanie pożyczanie,  to  nie tyle efekt wiary inwestorów w kwitnące gospodarki poszczególnych krajów, ale wiara w Europejski Bank Centralny, który w razie kłopotów wykupi złe długi, gdy tylko pojawią się problemy denerwujące wyborców.
Mario Draghi w zeszłym tygodniu zapewnił, że EBC w ramach „dostarczenia płynności” skupi od banków komercyjnych greckie oraz cypryjskie długi. Bez znaczenia jest fakt, że owe obligacje są poniżej ratingu śmieciowego, czyli warte grosze. Obligacje greckie i cypryjskie to dopiero początek, jeżeli chodzi o 500 mld euro dodruk.
Ekstremalnym przypadkiem wypaczeń jest Japonia, w której pod koniec września Centralny Bank Japonii kupił krótkoterminowe obligacje rządowe z negatywną stopą procentową! Rząd może otwarcie pożyczać środki wiedząc, że po latach będzie musiał zwrócić mniej niż pożyczył. Co w takich okolicznościach może powstrzymać rząd przed dalszym zadłużaniem się?
W USA sytuacja obligacji także nie odbiega znacząco od nowych standardów. Skala zadłużenia na każdym poziomie jest rekordowa. Co więcej, ilość chętnych na śmieciowe korporacyjne obligacje doprowadziła do sytuacji, w której firmy znajdujące się na skraju bankructwa są w stanie pożyczyć kapitał oferując mniej niż 8% rocznie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

praca

niedziela, 15 czerwca 2014 20:38

Praca nie jest limitowana w gospodarce, praca jednego daje pracę drugiemu. Może inaczej w sferze budżetowej, tam są zadania do wykonania, jeżeli można coś zrobić w sześć zamiast w osiem godzin, należy pracować osiem i zwolnic cześć urzędników, bo praca w urzędzie na bogactwo społeczeństwa nie wpływa, tylko obciąża pracujących, a jak zwolnieni urzędnicy zatrudnią się w gospodarce, powiększą ogólny tort do podziału. Przez sześc godzin mniej się wyprodukuje, ostrzyże posprząta, mniej się dobra wyprodukuje, jak ktoś ma wystarczająco, niech pracuje mniej, tylko niech mniej zarabia, jego sprawa. Ale urzędnicy chcą pracować mniej, to będą prawa uchwalać, żeby wszyscy pracowali mniej, żeby zarabiać więcej, za godzinę, bo nie proponuje się obniżenia urzędniczej pensji, czyli podwyżka po prostu, że też ludzie się na to łapią i wybierają takich darmozjadów, we łbach się po przewracało z dobrobytu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

przejście

środa, 04 września 2013 23:06

Kto nie dokona wyboru, automatycznie przejdzie do ZUS. Nie podał jednak konkretnego terminu - czas będzie liczony od momentu wejścia w życie ustawy, co przypuszczalnie nastąpi w przyszłym roku. Ogłaszając propozycje zmian w działaniu system. Wpłacane przez miliony Polaków składki zamiast iść na "indywidualne konta z możliwością sprawdzenia wysokości oszczędności w każdej chwili" (pamięta ktoś jeszcze to hasełko) idą na pokrycie bieżących emerytur. Tylko, że skoro twoje składki są natychmiast wypłacane dzisiejszym emerytom, zamiast pracować dla ciebie na twoją emeryturę, to co zostanie dla ciebie, gdy już przestaniesz pracować? Niejasna, złożona 20-30 lat wcześniej (nie wiem, ile masz lat) przez jakiegoś tam zapomnianego premiera Tuska obietnica, że "przyszłe pokolenia będą łożyć na emerytów, będzie solidarność pokoleń". Ale tak nie będzie, choćby nawet przyszłe pokolenia chciały być solidarne - co też samo w sobie wcale takie pewne nie jest. A dlaczego tak nie będzie? Bo zmieni się przelicznik pracujących do emerytów odpowiednio z 4:1 na 1,5:1. I cały system widowiskowo się pierdyknie. To tak, jakbyś spadał z wieżowca i ciągle lecąc powtarzał sobie - jeszcze jest dobrze, jeszcze jest dobrze... Nie wiem, co zrobi ZUS, ale te "managerowie" z OFE dostawali potężne pieniądze z budżetu, potem za to kupowali od tegoż budżetu obligacje i jeszcze za to kazali sobie płacić ciężkie miliony prowizji. Gdyby te pieniądze były tylko na oprocentowanych kontach w bankach, to przez 13 lat uzbierałaby się spora suma, a tak to mamy zaledwie kilka procent a reszta została wyprowadzona za granicę... a czy Zus nie pobiera opłaty za zarządzanie (to kto płaci pensje pracownikom?), prawda faktycznie , że OFE nie powinny pobierać opłąty 3,5% (kiedyś 7% ) za mechaniczne zakupy obligacji i akcji firm z kapitałem polskim , bo ja to samo mogę zrobić i zapłacę prowizje maklerską 0,4%


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

wtorek, 27 września 2016

Licznik odwiedzin:  43 590  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Blog o tym o czym wszyscy wiedzą, ale boją sie mówić a czasami nawet myśleć, trochę inne spojrzenie na niektore rzeczy

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 43590

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl