Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 182 070 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

co z ZUS

piątek, 05 kwietnia 2013 15:25

Ponad 45 mld rocznie kosztują przywileje dla uprzywilejowanych
Każdy pracujący Polak płaci 3000 tys zł na Górników, Mundurówkę itp. święte krowy
700 mld zł kosztowały już Polaków przywileje emerytalne
uwzględniając odsetki jakie państwo płaci od kredytów na zaciągniętych na emerytury roczny koszt utrzymania przywilejów to około 80-90 mld zł czyli po 6000 na każdego pracującego nieuprzywilejowanego....

To jakby się ktoś pytał gdzie są wasze pieniądze....

Wszyscy równo powinni płacić składkę na ZUS w jednym systemie, jeśli górnik nie będzie chciał pracować bez wcześniejszej emerytury to niech PRYWATNA kopalnia mu płaci nawet 50 tys pensji ale nich nie oczekuje ukrytej dotacji od państwa i się tyczy wszystkich wąsatych cwaniaków bez względu na miejsce zatrudnienia.

Jak by nie liczyć ZUS jest matematycznym bankrutem. oznacza to ze jego bankructwo jest PEWNE, rozchodzi sie tylko o to kiedy to nastapi.
skala zjawiska i nastepstwa to tez tajemnica, wiemy tylko ze skutki beda katastrofalne. Obawiam sie ze gospodarczo dalego gorsze niż lata upadku komuny i porownywalne z wojna lub naprawde po byku hiperinflacja /to pewnie tez bedzie ćwiczone, jesli nie wprowadza euro./
Przy euro do akcji wejdzie wariant grecko-cypryjski, wiec pospolita kradzież pieniedzy z kont obywateli.

Ja jako przedsiębiorca płacę od prawie 10 lat 1000zł na ZUS miesięcznie, czyli 12.000zł rocznie. Do tego w podatkach, które osobiście płacę US kolejne 60.000zł rocznie [nie wspominam o podatkach, które płacę tankując samochód itp.]. Razem jest tego 72000zł rocznie. I co z tego mam? jak się idę leczyć to prywatnie, jak jadę autem to kilka razy nie doszło do wypadku bo gdzie bym nie skręcił w prawo czy lewo to taka dziura, że koło może urwać. Cokolwiek chciałbym zrobić to napotykają mnie bariery związane z różnej maści urzędnikami i prawem, które nie pozwala człowiekowi choćby wybudować swoje małe gniazdko na własnej ziemi takie jakby ten człowiek chciał. Trzeba wybudować taki dom jaki chcą urzędnicy i jeszcze zapłacić blisko 10.000zł za różne bzdurne papiery. W urzędach traktuja cię jak złodzieja, a jak będziesz miał kłopoty finansowe puszczą cię z torbami bez wahania

 

 


Podziel się
oceń
0
0
Tagi: ZUS, praca

komentarze (0) | dodaj komentarz

co ci zrobię jak cię dorwę

czwartek, 04 kwietnia 2013 18:38

Każdy kto prowadzi działalnosc gospodarczą czy porusza się w kręgu ludzi prowadzących taka działalnosc wie jak łatwo instytucje typu ZUS  czy US mogą zniszczyc firmę . 
Drugim problemem jest to, że nie ma jak odzyskac należnego odszkodowania w realnej wysokosci, gdy już spędzimy lata na salach sądowych i wygramy. 

Od dekad w Polsce prywatny przedsiębiorca traktowany jest jak najgorsze ścierwo, Nieważne, że to właśnie on utrzymuje jeszcze jako-tako funkcjonujące państwo. Poważnym problemem jest przyzwolenie społeczne na szczucie przedsiębiorców, bo to przecież wyzyskiwacze i krwiopijcy. Dzięki temu najgorsze sępy z prokuratury i inne urzędasy mogą zniszczyć każdą firmę praktycznie bezkarnie. W państwie prawa, tacy ludzie z miejsca dostaliby wieloletnie wyroki i zakaz wykonywania zawodu.

Niszczenie przedsiębiorców przez urzędników (skarbówka, policjanci, prokuratorzy, sędziowie i nie tylko oni), to tylko spektakularny wierzchołek góry lodowej. Zjawisko jest masowe. Dowodzi wyrodzenie się funkcjonariuszy deklarowanego demokratycznego państwa prawa w system totalitarny i niepraworządny. W systemie państwa wmontowany jest mechanizm nieodpowiedzialności (bezkarności). Świadomie uchylono konfiskatę mienia i karalną niegospodarność w instytucjach publicznych. Nie naprawiono złej procedury karnej odziedziczonej po PRL, a popsuto dobrą procedurę kpa i kpc. Złem była likwidacja prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa. Złem było zastąpienie rewizji apelacją, a rewizji nadzwyczajnej skargą kasacyjną. Złem jest brak bezwzględnych przesłanek odwoławczych, które zmuszały sądy wyższej instancji do uchylania z urzędu złych orzeczeń. Zła i zbędna Ordynacja podatkowa (wystarcza kpa), jeśli miała by już istnieć, to jako system ochrony przed omnipotencją fiskusa, a nie jak obecnie jako narzędzie niszczenia obywateli. Największym problemem jest stworzenie w III RP takich zasad, które praktycznie uniemożliwiają ściganie ewidentnych złoczyńców w togach.
Przepis art. 231 kk nie tylko że ma zbyt niskie zagrożenie karą to do tego jest praktycznie martwy. Policja i prokuratura nie przyjmują zawiadomień o przestępstwie w ogóle, a jeśli już to nie podejmują działań w trybie art. 305 kpk (czyli wszcząć, albo odmówić wszczęcia postępowania), a w trybie skarg z kpa lub w trybie braków formalnych pisma z kpk. Oprócz rozwiązań fundamentalnych (ustrojowo konstytucyjnych, albo rewolucyjnych) można by doraźnie próbować naprawy przez wyprowadzenie urzędniczych zatrudnień, jako służbowych z kodeksu pracy praz wprowadzenie kodeksu odpowiedzialności urzędniczej (zarówno materialnej jak i karnej). Dobre przykłady są. Inspiracją powinien być cytowany niżej przepis z 1920 r.
Art.1. Urzędnik winny popełnienia w związku z urzędowaniem i z pogwałceniem obowiązków urzędowych lub służbowych:

1) kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia), albo udziału w tychże (...), jeśli mienie, skradzione lub przywłaszczone (sprzeniewierzone), było mu dostępne lub powierzone z powodu służby lub stanowiska służbowego;

2) oszustwa lub udziału w niem (...), jeżeli oszustwo popełniono w ten sposób, że winny w zamiarze osiągnięcia dla siebie lub dla osoby trzeciej nieprawnej korzyści majątkowej wyrządził innemu szkodę majatkową przez wprowadzenie w błąd lub utrzymywania w błędzie za pomocą przedstawienia okoliczności fałszywych albo przekręcania lub ukrywania prawdziwych

- będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie

ustawa z 1921r. w przedmiocie odpowiedzialności urzędników za przestępstwa popełnione z chęci zysku. (Dz.U. 1921 nr 30 poz. 177

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

mięsożercy koszerni i nie

wtorek, 02 kwietnia 2013 20:14

Nic nie poradzę na to, że jestem mięsożerny, a jednocześnie nie jestem rzeźnikiem lub myśliwym. Ktoś zabija dla mnie, bo na tym polega podział ról w społeczeństwie. Nic nie poradzę również na to, że nie należę do grona tych obrońców praw zwierząt, którzy owszem – mięso jedzą, lecz patrzą krzywym okiem na innych, którzy nie tylko, że czynią podobnie, ale również nie robią żadnej tajemnicy przed samymi sobą z tego, co dzieje się po drodze od krowiego czy od świńskiego cielska do kotleta lub befsztyka. Byc może kiedyś mięso będzie produkowane inaczej (są próby otrzymania steku z probówki), ale jak dotąd próby te nie wyszły poza laboratoria biotech. Mamy to szczęście, że nasz obyczaj czy religia nie nałożyły na nas różnego rodzaju bezsensownych nakazów w dziedzinie tak prozaicznej jak ubój zwierząt czy pochodzenie gatunkowe zwierzęcia. Kwestię zakazów czy nakazów sanitarnych pozostawmy z boku. Inni nie mają tego szczęścia, a jeść muszą. Moim zdaniem albo przyzwolimy na ubój rytualny, albo go zabronimy, i tym samym zrobimy z niego nielegalny proceder, co moim zdaniem stanowi daleko większe zło z punktu widzenia zdrowia publicznego. Bo ci, którzy muszą jeść mięso halal lub kosher i tak będą je jeść, choćby nie wiem co.

Z jednej strony wspólczujemy zwierzętom zabijanym mniej lub bardziej humanitarnie, ale jednak, na potrzeby naszych żołądków, a drugiej wiadomo, że od tych praktyk nie odstąpimy. Bo tak nas matka natura sworzyła – jesteśmy zrówno mięsożerni, jak i roślinożerni.
Wiadomo, że nie wszyscy przejdą na wegetarianizm, a tym bardziej weganizm, więc po co te Himalaje hipokryzji.
Najlepiej, jak ktoś inny pobrudzi sobie ręce krwią naszych braci mniejszych, a my i tak zjemy ulubionego schabowego czy pieczeń koszerna.
Najbardziej irytują mnie ataki na myśliwych (oczywiście pomijam kłusownictwo i wszelkie niegodne praktyki polowania).
Ale przecież przez wieki nasi przodkowie wykształcili rozumne, podkreślam, rozumne, obchodzenie się z dzika zwierzyną. Już w XIX chyba, ale na pewno w XX w. w cywilizowanych społeczeństwach opracowano zasady polowań (okresy ochronne dla poszczególnych gatunków itp.). Niezbędne też dla zachowania tzw. równowagi w świecie fauny. Od tego są choćby leśnicy, którzy penetrując podległy im obszar, bywają także z konieczności myśliwymi.
Prawdziwy myśliwy, a nie jakiś burak – snob kocha zwierzęta i nie zabija ich dla satysfakcji mordu.
Polowanie to cała sztuka, w której zderza się inteligencja, zew natury i człowieka, i zwierzęcia. Kto kogo przechytrzy, a przecież zdarza się też, że myśliwy rezygnuje ze strzału, bo byłby np. „za łatwy”. Woli dać szansę przeżycia jakiejś sarnie czy odyńcowi.
No, ale wrogowie myśliwych uważają ich za „morderców” co nie przeszkadza, że chętnie zjedzą potrawkę z saniny albo pasztet z zająca.


Podziel się
oceń
0
0
Tagi: ubój

komentarze (0) | dodaj komentarz

sprzedaż spółki z długiem

wtorek, 18 grudnia 2012 21:38

Można spotkać sie z  wieloma ofertami w internecie osób chetnych na zakupienie spółki z długami . Zastanawiał sie  ktoś z Was wie może na czym to polega ,po co ktoś kupuje spólke z długami, co oni z nią robią? Pytam, poniewaz coraz więcej osób które ma spółki  z zadłużeniem, interesuje się taką formą uwolnienia od długu.  Przeważnie kupujący spieniężają "na dziko" aktywa i się zmywają. Dają sprzedającemu (który de facto dopłaca do interesu) złudne poczucie bezpieczeństwa przed konsekwencjami z art. 299 K.S.H.

Istota problemu polega na tym że prezes zadłużonej spółki z o.o. błędnie wyobraża sobie, że jak przestanie być prezesem to przestanie odpowiadać za długi spółki z o.o. powstałe za jego zarządzania

Jest to tak samo idiotyczne jakby ktoś myślał że wystarczy się wymeldować z dotychczasowego miejsca zamieszkania i nie trzeba będzie płacić alimentów na dzieci, czy długów w banku.

Schemat przestępstwa, lub jak ktoś woli przekrętu wygląda następująco

Wystraszony frajer ( prezes zarządu zadłużonej spółki) dopłaca (daje łapówkę) pozorantowi aby ten pozwolił zgłosić go jako nowego prezesa spółki. W zamian za grubą kasę (np. 1/5 długów spółki) dostaje KŁAMLIWE powtarzam KŁAMLIWE zapewnienie że nie będzie musiał spłacać długów spółki( w końcu już nie zarządza spółką, często też nie jest już jej właścicielem).

Potem pozorant jako nowy prezes wyprzedaje majątek spółki, czesto bierze jakieś leasingi, telefony komórkowe itp.

Następnie, gdy wierzyciele zaczynaja sądzić się ze spółką, okazuje sie  za długi i tak odpowiada ten wcześniejszy prezes i to odpowiada całym majątkiem osobistym, bo spółka nie ma już żadnego majatku. Gdy dostaje wyrok sądu cywilnego że na podstawie art. 299 ksh musi płacić wszystkie długi spółki, szczęka opada mu po raz pierwszy.

Później okazuje się że jest także współoskarżonym w procesie karnym o działania na szkodę wierzycieli art 300KK- wtedy szczęka opada mu po raz drugi.

Później sąd uniewinnia pozoranta który rzekomo kupił spółkę w dobrej wierze, nic nie wiedząc o żadnych długach ( bo przecież nikt nie kupiłby zadłużonej spółki), a całą winę ponosi dotychczasowy prezes który "wrobił niewiniątko w tę aferę" - wtedy szczęka opada po raz trzeci.

Tak więc te chwilowe uwolnienie sie od długów, sprawia ze zostajemy uwolnieni od kasy, później majątku, a na koniec zdaża się ze od wolności.

.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

komornik w domu, czyli zajęcie ruchomości

niedziela, 02 grudnia 2012 18:32

Zajęcie ruchomości jest uregulowane w art. 844-879 kpc 
Co zajmuje komornik?
Komornik zajmuje ruchomości dłużnika będące w jego WŁADANIU. Zgodnie z tezami zawartymi w piśmiennictwie prawniczym. Przez „władanie” rozumieć należy faktyczną dyspozycję przedmiotem, niezależnie od stosunku prawnego władającego do tego przedmiotu (nie ma znaczenie że komputer jest brata, a telewizor babci).

Jednym słowem komornik dokonując zajęcia ruchomości, nie bada czy dana rzecz jest czy też nie jest własnością dłużnika.Komornik ma jedynie stwierdzić czy przedmiot jest w faktycznej dyspozycji dłużnika, czy może jej używać.
Zajęcie samochodu
Czy komornik również stwierdza władanie pojazdem i zajmuje samochód tak jak inne ruchomości. W tej sytuacji komornik ma większe pole manewru. Komornik najczęściej wystosowuje zapytanie do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i otrzymuje z niej informację na temat tego czy dłużnik jest czy też nie jest właścicielem pojazdów( a nawet czy opłacone jest ubezpieczenie).

W przypadku odpowiedzi twierdzącej najczęściej dokonuje zastrzeżenia sprzedaży w Wydziale Komunikacji a następnie dokonuje zajęcia. A zatem w przypadku pojazdów mechanicznych istnienie odpowiedniej ewidencji powoduje, że komornik jeszcze przed zajęciem dysponuje wiedzą na temat tego czy pojazd jest czy nie jest własnością dłużnika. W przypadku przedmiotów znajdujących się w miejscu zamieszkania takiej możliwości nie ma, a egzekucja mająca być z założenia szybka i skuteczna przewiduje tylko stwierdzenie władania a nie własności przez komornika.
Jak następuje zajęcie( nie zabranie)?
Zajęcie następuje poprzez wpisanie ruchomości do protokołu zajęcia. Jeżeli zatem nie mamy do czynienia z takim wpisem to nie mamy do czynienia z zajęciem ruchomości. 
Co zrobić w sytuacji gdy komornik zajmie rzecz nie będącą własnością dłużnika?
W art. 847 § 2 kpc jest wskazany obowiązek dłużnika do wskazania komornikowi osób trzecich (w tym adresów), którym przysługuje wg. wiedzy dłużnika prawo żądania zwolnienia tych rzeczy spod egzekucji (czyli np. właściciele tych rzeczy). Komornik ma obowiązek takie osoby poinformować o zajęciu.
Osoby trzecie, które uważają że zajęcie naruszyło ich prawa (np. została zajęta ich własność) mają prawo złożyć powództwo określone w art. 841 kpc.Powództwo to wnosi się co do zasady w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa (art. 841 § 3 kpc ).
Jakich ruchomości komornik zająć nie może?
Otóż w zasadzie komornik może zająć każdą rzecz z wyjątkiem tych które są określone w art. 829 kpc (pomijam inne przepisy które dotyczą b. wyjątkowych sytuacji).

art. 829. Nie podlegają egzekucji:

1) przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu;

2) zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca;

3) jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce potrzebne do wyżywienia dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny wraz z zapasem paszy i ściółki do najbliższych zbiorów;

4) narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia, z wyłączeniem jednak pojazdów mechanicznych;

5) u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę - pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty, a u dłużnika nie otrzymującego stałej płacy - pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie;

6) przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową;„

7) środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym, o którym mowa w art. 36 ust. 4a ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o organizacji rynku mleka i przetworów mlecznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 244, poz. 2081 oraz z 2006 r. Nr 50, poz. 363, Nr 208, poz. 1541 i Nr 115, poz. 794).

W przypadku zajęcia ruchomości mających cechy określone w tym przepisie, dłużnik może złożyć skargę na czynności komornika zgodnie z art. 767 kpc.

Co ważne Uchwała  Sądu Najwyższego - Izba Cywilna i Administracyjna, z dnia 30 czerwca 1987 r., III CZP 41/86

Zajęciu ruchomości będących we władaniu (współwładaniu) dłużnika (art. 845 § 2 kpc), wchodzących w skład majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka, nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko dłużnikowi nie została nadana klauzula wykonalności także przeciwko jego małżonkowi (art. 787 § 1 kpc).

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

piątek, 12 lutego 2016

Licznik odwiedzin:  35 943  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
29      

O moim bloogu

Blog o tym o czym wszyscy wiedzą, ale boją sie mówić a czasami nawet myśleć, trochę inne spojrzenie na niektore rzeczy

Głosuj na bloog

Średnia ocen: 3.73
Oddano głosów: 11

Wróć do głosowania

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 35943

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl